Neuronauka nie uratuje twoich decyzji politycznych

17

Mózg domyślnie pracuje na skurczach. Nie lubi marnować energii. Tak więc domyślamy się, że decyzje podejmujemy w ciemnościach podświadomości, bo kalkulowanie każdego możliwego wyniku jest zbyt kosztowne w sensie metabolicznym. Być może dlatego lubimy umieszczać stany psychiczne ludzi w schludnych, małych pudełkach. Nawet jeśli te pola są błędne.

Weźmy dorastanie. Co jest uważane za wskaźnik? W jednym kraju podano, że szesnaście lat. Inny nalega na dwadzieścia jeden. Różnica jest istotna. Traktujemy dzieci jak delikatne stworzenia, a dorosłych jak naładowaną broń. Niektórzy decydenci chcą wypełnić tę lukę za pomocą nauki. W szczególności neuroobrazowanie. Chcą, aby ustawodawcy sprawdzali „stopień dojrzałości” przed wydaniem wyroku lub oddaniem kluczyków do samochodu. Istnieje popularny mit, że mózg kończy rozwój w wieku dwudziestu pięciu lat. Błąd. To nie tak działa. Mózgi dojrzewają według zupełnie innych harmonogramów. Nie ma jednej miary „gotowości”.

Jednakże neurobiologia jest proszona o określenie czegoś więcej niż tylko dojrzewania. Spójrz na autyzm. Niektórzy badacze chcą wprowadzić nową kategorię: głęboki autyzm. Będzie kategoryzować ludzi na podstawie IQ, umiejętności mówienia i potrzeb w zakresie opieki. Cel? Zapewnij środki finansowe najsłabszym. Brzmi dobrze, prawda? Pułapka jest wyjątkiem. Ci, którzy nie spełniają rygorystycznych kryteriów, są pomijani. Co gorsza, może zgrupować niemą osobę o błyskotliwym umyśle obok osoby z upośledzeniem funkcji poznawczych. Różnorodna neurobiologia. Różne potrzeby. Jedna biurokratyczna dokumentacja.

Potem są dramaty sądowe. Psychopatię często przedstawia się jako ugruntowaną naukę. Sędziowie uważają badania profilowania za ewangelię. Czasami służy jako narzędzie łagodzenia kary. Dlaczego to dezorientuje solidne oskarżenie? Nie wyjaśnia sprawy. Rozmywa to. Psychopatia to ewoluująca koncepcja, a nie stała biologiczna, którą można rozciąć i udowodnić. Najnowsze badania potwierdzają jego kruchość. Używanie tego jako faktu jest niebezpieczne.

Chcemy schludnych szuflad. To naturalne. Przyszłość może dostarczyć nam dokładnych danych na temat stanu poznawczego człowieka. Może.

Ale jeszcze nie. Jeszcze tam nie jesteśmy. Nauka nie jest gotowa do osądzania.