Dlaczego Will Smith, Marilyn Monroe i Sean Connery żałowali, że odrzucili kultowe role

12

Lubimy myśleć, że nasi ulubieni aktorzy od pierwszego dnia obsadzani byli w kultowych rolach. Chemia pomiędzy bohaterami wydaje się naturalna. Casting wydaje się nieunikniony. Ale rzeczywistość Hollywood jest znacznie bardziej zagmatwana. Większość A-listerów odrzuciło więcej scenariuszy, niż zaakceptowało. Czasami jest to szczęśliwy zbieg okoliczności. Innym razem jest to żal, który trwa przez dziesięciolecia.

Niektóre gwiazdy spoglądają wstecz i dziękują losowi, że przegapił ten czy inny projekt. Inny? Nie bardzo.

Poniżej przedstawiamy dziewięć głównych gwiazd, które odrzuciły role decydujące o ich karierze, oraz to, co się stało, gdy opadł kurz.

Will Smith i „Matrix”

Will Smith nie zaczynał swojej kariery jako potentat filmowy. Zaczynał jako MC w duecie DJ-skim Jazzy Jeff & the Fresh Prince. W 1988 roku duet zdobył pierwszą w historii nagrodę Grammy w kategorii rap. W 1990 roku Smith był bliski bankructwa. Potem przyszedł serial „Świeży książę Bel-Air”. Stało się wielkim hitem. Ten telewizyjny sukces zapoczątkował jego karierę filmową.

Zagrał w filmach Dzień Niepodległości (1996), Faceci w czerni (1997) i Ali (2001). Zaproponowano mu także główną rolę w Matrixie (1999).

Film zarobił na całym świecie ponad 460 milionów dolarów. Smith stwierdził później, że nie żałuje odmowy. Uważa, że ​​Keanu Reeves „był genialny w roli Neo”. To słuszna uwaga. Reeves stał się ikoną.

Smith początkowo odrzucił także rolę w Men in Black. Żona przekonała go do ponownego rozważenia decyzji. Z powodu dumy prawie przegapił jedną ze swoich największych franczyz.

Intuicja Gwyneth Paltrow

Wydaje się, że Gwyneth Paltrow ma talent do znajdowania odpowiednich ról. Zdobyła Oscara za Zakochany Szekspir (1998). Dała znakomite role w filmach Emma (1996) i Tenenbaumowie (2001).

Odrzuciła także wiele innych ofert.

  • Rollgirl w The Big Lebowski (1997): [Uwaga: pierwotnie stwierdzono, że *Boogie Nights] – Heather Graham zagrała tę rolę.
  • Emma Peel w „Sierpień” (1998): [Uwaga: w oryginale napisano „The Avengers*, co tłumaczy się jako „Shield Team” lub „The Avengers”, ale w kontekście roku 1998 i Umy Thurman mówimy o filmie „Shield Team”] – rola przypadła Umie Thurman.
  • Rachel w „Kołysce” (2002): [Uwaga: w oryginale napisano: „Pierścień*” – rola przypadła Naomi Watts.

Czy podjęła właściwe decyzje? Prawdopodobnie. Boogie to kultowy klasyk, ale Zakochany Szekspir zdobył nagrodę dla najlepszego filmu. Paltrow mogła odziedziczyć ten dobry gust po swoim ojcu, zmarłym reżyserze Bruce’u Paltrowie, i swojej matce, aktorce Blythe Danner.

Sean Connery żałuje Bonda i Gandalfa

Sean Connery miał długą karierę. Niektóre rzeczy zrobił dobrze. Zagrał ojca Indiany Jonesa w Indiana Jones i ostatnia krucjata (1989). Zagrał w filmie Polowanie na Czerwony Październik (1990). Zdefiniował Jamesa Bonda w siedmiu filmach. Zdobył Oscara za Nietykalnych (1987).

Ale popełniał też błędy.

Odrzucił rolę 007 w Żyj i pozwól umrzeć (1973). Rolę tę przyjął Roger Moore i odniósł ogromny sukces.

Co gorsza, przegapił dwie role, których, jak później przyznał, żałował:

  1. Gandalf w trylogii „Władca Pierścieni”: rola przypadła Ianowi McKellenowi.
  2. Morfeusz w filmach „Matrix”: grany przez Laurence’a Fishburne’a.

Connery był za stary dla Neo, ale nadawał się do roli Gandalfa. Trudno to zaakceptować.

Stracone szanse Mela Gibsona na superbohatera

Mel Gibson ma za sobą burzliwą karierę. Zagrał w filmach Mad Max i Zabójcza broń. Zdobył Oscara za reżyserię i rolę główną w filmie Braveheart (1995).

Stracił także dwie główne franczyzy.

Odrzucił główną rolę w Terminatorze (1984). Arnold Schwarzenegger przyjął tę rolę i stał się światową ikoną.

Zaproponowano mu także główną rolę w pierwszym filmie o Batmanie (1989). Rola przypadła Michaelowi Keatonowi. Gibson był już zajęty kręceniem Zabójczej broni 2.

Później odrzucił rolę Two-Face w Batman Forever (1995). W tej roli wystąpił Tommy Lee Jones. Gibson mógł mieć zbyt duże ego do roli Batmana, ale pominięcie Terminatora było rażącym błędem.

Dni Billa Murraya w SNL

Bill Murray rozpoczął karierę w Saturday Night Live. Doprowadziło to do ról w filmach Caddy Squawk (1980) i Ghostbusters (1984). Później przeszedł do poważnych ról. Za „Między słowami” (2003) otrzymał nominację do Oscara.

Stracił rolę w filmie Klasa (1978). Został wybrany do roli Donalda „Boone’a” Schoensteina. Miał inne obowiązki. Zamiast tego rolę otrzymał John Belushi.

Odrzucił także główną rolę w Złym Mikołaju (2003). Rola przypadła Billy’emu Bobowi Thorntonowi. Murray miał konflikt w harmonogramie z filmowaniem Lost in Translation. To była mądra decyzja. „Zły Mikołaj” jest zabawny, ale „Lost in Translation” to arcydzieło.

Al Pacino i Han Solo

Al Pacino zasłynął jako Michael Corleone w „Ojcu chrzestnym”. Zagrał w filmach Człowiek z blizną (1983) i Donnie Brasco (1997). Zdobył Oscara za Zapach kobiety (1992).

Czy możesz sobie wyobrazić Pacino w roli Hana Solo w „Gwiezdnych Wojnach” (1977)? Rola przypadła Harrisonowi Fordowi. To zapoczątkowało karierę Forda.

Pacino odrzucił także główną rolę w Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia (1977). W tej roli wystąpił Richard Dreyfuss.

Pacino miał trudne relacje z Dustinem Hoffmanem. Pacino odmówił:

  • „Północ w haremie” (1969) [Uwaga: w oryginale Midnight Cowboy, co tłumaczy się jako „Middle Night in the Harem” lub „Medieval Cowboy”]
  • „Człowiek maratończyk” (1976)
  • “Kramer kontra Kramer” (1979)

Hoffman wziął wszystkie trzy. Sporo zbiegów okoliczności w przypadku jednego aktora.

Przegapione komedie Marilyn Monroe

Kariera Marilyn Monroe była krótka, ale błyskotliwa. Zagrała w filmach Panowie wolą blondynki (1953), Jak poślubić milionera (1953) i Swędzenie w siódmym roku (1955).

Tęskniła za główną rolą w Goodbye Charlie (1964). Film wyreżyserował Vincente Minnelli. To historia gangstera, który umiera i odradza się w ciele kobiety. Rola przypadła Debbie Reynolds.

Monroe odrzuciła także ofertę Hellera w Różowych pończochach (1960). Uważała tę rolę za słabą. Rola przypadła Sofii Loren. Lauren nosiła blond perukę. To był western. Monroe prawdopodobnie znała swoje mocne strony. Nie musiała udowadniać, że potrafi zagrać w klasycznym westernie.

Jedyny żal Rocka Hudsona

Rock Hudson był czołowym aktorem lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Zagrał w Come września (1961), Send Me No Flowers (1964) i Pillow Talk (1959) z Doris Day.

Podpisał kontrakt, aby zagrać główną rolę w Ben-Hur (1959). Negocjacje traktatowe nie powiodły się. Rola przypadła Charlesonowi Hestonowi.

Stał się najbardziej dochodowym filmem 1959 roku. Hudson powiedział później, że to jego jedyny żal w karierze. Mógł zdobyć Oscara. Zamiast tego zagrał w komediach romantycznych. Może to niewielka cena za szczęśliwe życie, ale wciąż jest to moment „co by było, gdyby”.

Brad Pitt i Apollo 13

Brad Pitt miał urocze role w filmach Thelma i Louise (1991), Legendy jesieni (1994) i Ocean’s Thirteen (2001).

Odrzucił rolę w Apollo 13 (1995), aby zagrać w Seven (1995).

„Siedem” zdobyło nagrodę MTV Movie Award dla najlepszego filmu. Pokonał Apolla 13.

Apollo 13 otrzymał dziewięć nominacji do Oscara. Zdobył dwa Oscary. Krytycznie pozostawił „Siódemkę” daleko w tyle.

Pitt dokonał wyboru. Seven to mroczny, brutalny thriller. Apollo 13 to inspirująca, prawdziwa historia. Pitt wybrał mrok. To zadecydowało o jego karierze. Ale Apollo 13 to najlepszy film.


Ci aktorzy nie mieli po prostu szczęścia. Podjęli decyzje. Niektóre decyzje były mądre. Niektóre zakończyły się sukcesem. Niektóre zawierały błędy.

Hollywood jest pełne „co by było, gdyby”. Willa Smitha