Dźwięk niepokoju: naukowcy odkryli, że rośliny emitują ultradźwiękowe „krzyki”

17

Przez długi czas świat botaniczny był uważany za cichy. Jednak przełomowe badanie opublikowane w czasopiśmie Cell wykazało, że rośliny wcale nie są spokojne. W obliczu stresu środowiskowego wiele roślin emituje wyraźne dźwięki ultradźwiękowe, co wskazuje na ukryty poziom komunikacji akustycznej w naszych ekosystemach.

Otwieranie rogów w powietrzu

Chociaż naukowcy już wcześniej wykryli wibracje ultradźwiękowe wewnątrz tkanki roślinnej, nowe badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Tel Awiwie dowodzą, że dźwięki te są przenoszone przez powietrze. Jest to zasadniczo istotna różnica: jeśli dźwięk przemieszcza się w powietrzu, może zostać przechwycony przez inne żywe organizmy.

Za pomocą specjalistycznych mikrofonów naukowcy obserwowali rośliny pomidora i tytoniu w dwóch określonych warunkach stresowych:
Odwodnienie: brak podlewania przez kilka dni.
Uszkodzenia fizyczne: obcinanie łodyg roślin.

Wyniki były niesamowite. Podczas gdy zdrowe rośliny pozostawały praktycznie bezgłośne, zestresowane rośliny wydawały rytmiczną serię kliknięć i trzasków, przypominających dźwięk pękającej folii bąbelkowej. Głośność tych dźwięków sięga 60-65 decybeli – co jest porównywalne z normalną ludzką rozmową – ale występują one na częstotliwościach zbyt wysokich dla ludzkiego ucha.

Dekodowanie języka stresu

Aby zrozumieć dane, zespół badawczy wykorzystał algorytmy uczenia maszynowego do analizy wzorców akustycznych. Technologia ta osiągnęła kilka znakomitych wyników:
1. Zidentyfikuj przyczynę: System był w stanie rozróżnić roślinę spragnioną od rośliny, która została fizycznie uszkodzona.
2. Rozpoznawanie gatunku: Algorytm wyróżnił konkretne dźwięki wydawane przez pomidory i tytoń.
3. Wczesne ostrzeżenie: W przypadku odwodnienia rośliny zaczęły „klikać” jeszcze zanim pojawiły się widoczne oznaki więdnięcia, osiągając szczytową aktywność dźwiękową około piątego dnia suszy.

Chociaż dokładny mechanizm jest wciąż badany, badacze podejrzewają, że dźwięki są spowodowane kawitacją – procesem, w którym pęcherzyki powietrza tworzą się i pękają w układzie naczyniowym rośliny.

Dlaczego to ma znaczenie: podsłuch ekologiczny

Fakt, że dźwięki te są przenoszone przez powietrze, rodzi głębokie pytania ewolucyjne. Jeśli rośliny „mówią” za pomocą ultradźwięków, to kto ich słucha? Odkrycie to sugeruje złożoną sieć interakcji biologicznych:

  • Drapieżniki i zapylacze: Owad szukający miejsca do złożenia jaj lub zwierzę poszukujące pożywienia mogą wykorzystać te dźwięki do zlokalizowania wrażliwej lub bogatej w składniki odżywcze rośliny.
  • Komunikacja między roślinami: Ponieważ wiadomo, że rośliny reagują na wibracje, sąsiednie osobniki mogą „usłyszeć” niepokój współwięźnia i uruchomić biologiczne mechanizmy obronne lub zmienić poziom nektaru w oczekiwaniu na zmiany środowiskowe.
  • Innowacje w rolnictwie: otwiera to ogromne możliwości dla inteligentnego rolnictwa. Wykorzystując czujniki akustyczne, rolnicy mogliby monitorować poziom nawodnienia upraw w czasie rzeczywistym, podlewając je tylko wtedy, gdy same rośliny „sygnalizują” pragnienie, optymalizując w ten sposób zasoby i zwiększając plony.

„Fakt, że rośliny wydają takie dźwięki, otwiera zupełnie nowe możliwości komunikacji, podsłuchiwania i wykorzystywania” – mówi współautor badania Yossi Yovel.

Wniosek

To badanie zmienia nasze rozumienie biologii roślin: z biernej egzystencji zmienia się w aktywną, akustyczną. W miarę jak naukowcy w dalszym ciągu odkrywają, które zwierzęta i rośliny słuchają tych sygnałów, zmuszeni jesteśmy ponownie przemyśleć „ciszę” natury jako jedynie ograniczenie naszych zmysłów.