Teleskop Webba odkrył chmury lodu na pobliskim „super-Jowiszu”

13

Astronomowie korzystający z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba (JWST) dokonali zaskakującego odkrycia w atmosferze odległego gazowego olbrzyma. Planeta znana jako Epsilon Indi Ab wydaje się być pokryta grubymi, niejednolitymi chmurami lodu wodnego – odkrycie to podważa wcześniejsze modele naukowe pokazujące, jak powinny zachowywać się tak masywne i zimne światy.

Zimny gigant z sąsiedztwa

Epsilon Indi Ab to „super-Jowisz” położony zaledwie 12 lat świetlnych od Ziemi. Krąży wokół gwiazdy Epsilon Indi A w konstelacji Indian. Choć 12 lat świetlnych to ogromna odległość, w kosmicznej skali ta planeta znajduje się praktycznie tuż obok nas.

Planeta ma kilka unikalnych cech:
Masa w skali: Jest około 7,6 razy masywniejszy od Jowisza, chociaż jego średnica fizyczna jest prawie taka sama jak wielkość naszego gazowego olbrzyma.
Ciepło resztkowe: Przy temperaturach powierzchni w zakresie od ** -70°C do 20°C jest znacznie cieplej niż Jowisz (-133°C). Ciepło to nie pochodzi od gwiazdy, ale jest „resztkowym” ciepłem zatrzymanym w intensywnym procesie formowania się planet miliardy lat temu.
Przyszłość chłodzenia:** w ciągu następnych kilku miliardów lat planeta będzie nadal tracić wewnętrzne ciepło, aż w końcu stanie się jeszcze zimniejsza niż Jowisz.

Tajemnica amoniaku

Przed tymi badaniami naukowcy wychodzili z pewnego założenia: biorąc pod uwagę temperaturę i skład planety, w jej atmosferze powinny dominować gazowy amoniak i chmury amoniaku, takie jak Jowisz.

Jednak korzystając z instrumentu średniej podczerwieni MIRI na Teleskopie Webba, badacze pod kierownictwem Bhavesha Rajputa z Instytutu Astronomii Maxa Plancka odkryli coś nieoczekiwanego. Analizując światło planety, wykryto znacznie mniej amoniaku niż przewidywały modele.

Odkrycie chmur lodu wodnego

Zespół doszedł do wniosku, że „brakujący” amoniak tak naprawdę nie zniknął – został po prostu ukryty. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest obecność grubych, niejednolitych chmur lodu wodnego wirujących w górnych warstwach atmosfery.

Chmury te opisuje się jako podobne do ziemskich chmur cirrus występujących na dużych wysokościach. Ukrywając oczekiwane sygnatury chemiczne, te lodowe warstwy tworzą lukę w danych, ujawniając znacznie bardziej złożoną strukturę atmosfery, niż wcześniej sądzono.

“To, co kiedyś wydawało się niemożliwe do odkrycia, jest teraz możliwe. Dzięki temu możemy badać strukturę takich atmosfer, w tym obecność chmur.”
Dr. James Mang, Uniwersytet Teksasu w Austin

Dlaczego to jest ważne?

Odkrycie to jest kamieniem milowym w nauce o egzoplanetach z dwóch głównych powodów:
1. Udoskonalenie modelu: To dowodzi, że nasze obecne modele matematyczne gazowych gigantów są niekompletne. Nie możemy po prostu „skopiować i wkleić” cech Jowisza na większych planetach; masa i temperatura tworzą unikalne procesy atmosferyczne.
2. Potęga Webba: Możliwość bezpośredniego obrazowania i fotometrii (pomiaru natężenia światła) tak odległego i zimnego obiektu pokazuje, że JWST rewolucjonizuje naszą zdolność do badania „zimnych” światów, które wcześniej były dla nas niewidoczne.


Wniosek
Odkrywając nieoczekiwane chmury lodu wodnego na Epsilon Indi Ab, astronomowie są o krok bliżej zrozumienia złożonych wzorców pogodowych superjowiszów, udowadniając, że nawet najbardziej odległe światy skrywają niespodzianki, które podważają nasze obecne teorie.