Ryzyko trzęsienia ziemi w Oregonie jest większe, niż sądziliśmy

11

Nowe dane zmieniają obraz. Ponownie.

Przez jakiś czas wierzyliśmy, że płyta Juana de Fuca jest ukryta głęboko pod naszymi stopami. Okazało się, że się myliliśmy. W północnym Oregonie ta warstwa tektoniczna znajduje się znacznie bliżej powierzchni, niż przewidywały modele. Głębokość jest tu kluczowa. Naprawdę.

„Szacujemy, że granica płyt u wybrzeża znajduje się na głębokości około 20 kilometrów” – mówi Erin Wirth, sejsmolog z United States Geological Survey (USGS).

Ta postać? To o 5 kilometrów mniej, niż wszyscy twierdzili. Tylko pięć kilometrów. Ale w geologii jest to różnica między drżeniem, które czujesz w filiżance herbaty, a drżeniem, które powoduje pęknięcie fundamentów twojego domu. Wirth przedstawił te dane na dorocznej konferencji Seismological Society of America w 2026 r..

Oto zła wiadomość. Płytsze uskoki oznaczają, że energia sejsmiczna musi przeniknąć mniej skał, zanim dotrze do nas. Energia nie jest tak bardzo rozpraszana. Przychodzi „rozgniewana”. Wirth powiedział, że szczytowe przyspieszenie gruntu, czyli intensywność wstrząsów, może wzrosnąć o 9% do 17% wzdłuż północnego wybrzeża podczas megauszkodzenia.

Ważna jest nie tylko sama strefa uskoku. Chodzi także o glebę znajdującą się na wierzchu.

Basen Tillamook

Naukowcy odkryli coś jeszcze. Głęboki basen osadowy pod Tillamook. Po raz pierwszy udało im się zmierzyć jego kształt i głębokość za pomocą bezpośrednich danych sejsmicznych.

Problemem jest miękki grunt. Wszyscy o tym wiedzą, ale my nadal na tym bazujemy. Dorzecze pod Seattle przyciąga całą uwagę mediów, ale Tillamook ma własną wersję problemu. Takie baseny zatrzymują fale sejsmiczne.

Wyobraź sobie miskę galaretki. Miękki materiał wibruje dziko. Trzyma energię. Fale odbijają się od krawędzi basenu, zamiast wpadać w litą skałę.

Wstrząsanie trwa dłużej. Wysokie budynki „nienawidzą” długotrwałego potrząsania. Oni się kołyszą. Ładowanie. Łamią się. Wirth zauważył, że scharakteryzowanie tej warstwy pomaga naukowcom przewidzieć skutki przyszłych trzęsień ziemi. Wcześniej zgadywali na podstawie danych z sąsiednich obszarów. Teraz? Mają dane.

Uzupełnianie luk w danych

Dlaczego tak długo nie było o tym wiadomo? Bo Oregon jest nudny.

Nie politycznie. Sejsmicznie. W porównaniu do Waszyngtonu czy Północnej Kalifornii, północny Oregon ledwo się porusza. Nie ma częstych małych wstrząsów, które mogłyby dać wskazówki. Brak hałasu w tle do mapowania struktur podziemnych. To ciche miejsce. Co czyni go przerażającym. Ponieważ duże trzęsienia ziemi nie ostrzegają o sobie z wyprzedzeniem.

Zespół Wirtha nie czekał na wstrząsy wtórne. Zainstalowali 192 tymczasowych sejsmometrów węzłowych. Właśnie latem 2021 r. I latem 2022 r. Rozprowadzany od Tillamook do Portland. Wykorzystali także dane z badania morskiego obejmującego region od wyspy Vancouver po północną Kalifornię. Obydwa źródła się zbiegły. Płyta znajduje się na płytkiej głębokości.

Zestawy danych połączyły się w wyraźniejszy obraz. Obraz wymagający rewizji map zagrożeń sejsmicznych.

Praca zespołu nie jest jeszcze zakończona. Następny w kolejce jest Tualatin Pool niedaleko Portland. Więcej analizy węzłowej. Więcej danych o glebie. Więcej pytań o to, jak głęboko zatrzęsie się ziemia, znajdziesz tutaj.

Spędziliśmy dziesięciolecia przygotowując się na trzęsienia ziemi o określonej sile. W tym celu stworzyliśmy przepisy budowlane. Teraz Ziemia może poruszać się bardziej. Silniejszy niż mówi matematyka.

Czy to oznacza, że ​​powinniśmy wpadać w panikę? Nie.

Oznacza to jednak, że margines bezpieczeństwa jest mniejszy, niż się spodziewaliśmy. Ziemia jest bliżej nas, niż się wydawało. Po prostu nie zmierzyliśmy tego tak dokładnie.

Co zrobić z mapą, którą trzeba co roku rysować od nowa?