Pink Noise: nowe badanie kwestionuje jego zastosowanie jako środka nasennego

17
Pink Noise: nowe badanie kwestionuje jego zastosowanie jako środka nasennego

Niedawne badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Pensylwanii, we współpracy z naukowcami z Europy i Kanady, pokazują, że różowy szum reklamowany jako środek nasenny może w rzeczywistości pogarszać jakość snu. Stawia to pod znakiem zapytania powszechną praktykę wykorzystywania dźwięków tła w celu maskowania zakłóceń i poprawy relaksu.

Spektrum dźwięku i sen

Szum różowy należy do rodziny dźwięków „szerokopasmowych”, obejmującej szum biały, brązowy i niebieski, z których każdy ma swój własny rozkład częstotliwości. Chociaż najbardziej znany jest szum biały, często określany jako statyczny, wiele osób preferuje szum różowy ze względu na jego delikatniejszą, bardziej naturalną jakość (przypominającą deszcz lub wodospad). Popularność tych dźwięków wynika z pomysłu, że mogą one zagłuszyć rozpraszający hałas otoczenia. Jednak nowe badanie podważa to założenie.

Metodologia i wyniki badań

Naukowcy obserwowali 25 dorosłych (w wieku 21–41 lat) w laboratorium snu przez siedem kolejnych nocy. Uczestnicy przełączali się pomiędzy różnymi warunkami: spanie w ciszy, narażenie na hałas otoczenia (samoloty, ruch uliczny, płaczące dzieci), tylko różowy szum, połączenie hałasu otoczenia i różowego szumu oraz grupa kontrolna używająca zatyczek do uszu.

Wyniki były niesamowite:

  • Tylko hałas otoczenia redukuje głęboki sen (N3) o 23 minuty na noc. Jest to ważne, ponieważ głęboki sen jest niezbędny do regeneracji fizycznej.
  • Tylko różowy szum skraca czas snu REM o prawie 19 minut w porównaniu z hałasem otoczenia. Sen REM jest niezbędny do zapamiętywania i przetwarzania emocji.
  • Najgorszy wynik uzyskano przy jednoczesnym odtwarzaniu szumu otoczenia i szumu różowego. Zarówno sen głęboki, jak i REM były znacznie krótsze, a uczestnicy spędzali więcej czasu na jawie.
  • Zatyczki do uszu były jedynym warunkiem, który łagodził te skutki, co sugeruje, że są bezpieczniejszą alternatywą w zakresie blokowania hałasu.

Dlaczego to jest ważne?

Badanie rodzi poważne pytania dotyczące ogólnego zalecenia dotyczącego różowego szumu jako środka wspomagającego zasypianie. REM i głęboki sen są ważne nie tylko dla poczucia wypoczęcia; są niezbędne dla funkcji poznawczych, stabilności emocjonalnej, a nawet zdrowia fizycznego. W przypadku dzieci, których mózgi wciąż się rozwijają i spędzają więcej czasu w fazie REM, potencjalne szkody są szczególnie niepokojące.

„Nasze ustalenia pokazują, że odtwarzanie różowego szumu… może być szkodliwe, szczególnie dla dzieci” – mówi badacz snu Matthias Basner.

Potrzeba dalszych badań

Naukowcy potwierdzają niewielką liczebność próby, ale podkreślają, że wstępne wyniki wymagają ostrożności. Miliony ludzi podczas snu korzystają z dźwięków szerokopasmowych, ale badania naukowe nie są jednoznaczne. Konieczne są dalsze badania nad skutkami długoterminowymi, różnymi „kolorami” hałasu i bezpiecznymi poziomami głośności.

Wniosek z badania jest jasny: chociaż różowy szum może wydawać się uspokajający, jego wpływ na sen jest złożony i potencjalnie szkodliwy. Osoby, zwłaszcza te z rozwijającym się mózgiem, powinny rozważyć alternatywy, takie jak zatyczki do uszu lub po prostu wyeliminowanie pierwotnej przyczyny hałasu otoczenia, zamiast go maskować.