Na wieczornym niebie dominuje trójkąt letni. Nie sposób go nie zauważyć. Jasne gwiazdy. Wyraźna geometria. Ale jeśli przyjrzysz się uważnie, spektakl staje się ciekawszy. O pozycję obok niego walczą dwa czerwone olbrzymy. Dodają ciepłych barw do zimnego błękitu trójkąta.
A potem jest Saturn. Planeta z pierścieniami. W połowie lipca robi coś dziwnego.
21 lipca Saturn zmienia swój pozorny kierunek ruchu. Astronomowie nazywają ten ruch wsteczny. Dzieje się tak, gdy Ziemia poruszając się szybciej po swojej wewnętrznej orbicie, wyprzedza wolniejszą planetę zewnętrzną. Z naszego punktu obserwacyjnego na powierzchni Ziemi Saturn wydaje się stać w miejscu. Następnie wykonuje pętlę do tyłu. To jest złudzenie optyczne. Kosmiczne skupienie. To już drugi raz w tym roku, kiedy Saturn dokonuje takiej akcji.
Początek lipca oferuje inny rodzaj przyjemności. Jeśli masz lornetkę lub mały teleskop, poszukaj dwóch asteroid. Znajdują się blisko siebie. Sonda kosmiczna Dawn zbadała oba. Pierwsza Westa. Potem Ceresa. Widzieć ich obok siebie to zabawny zbieg okoliczności. Łączy Twoje podwórkowe niebo z misjami kosmicznymi.
„Ruch wsteczny to iluzja spowodowana przez to, że zewnętrzna planeta Ziemia wyprzedza samą siebie i sprawia wrażenie, jakby poruszała się do tyłu na tle gwiazd.”
Trójkąt letni jest nie tylko piękny. To jest mapa. Wskazuje drogę do Syriusza, najjaśniejszej gwiazdy. To podkręca sezon. Ale pętla Saturna przypomina, że czas jest względny. Albo chociaż perspektywę.
Westa i Ceres to pozostałości skał i lodu. Pozostałości po narodzinach Układu Słonecznego. Oglądanie ich razem jest jak oglądanie historii. Sonda Dawn ujawniła ich teksturę. Ich kratery. Ich sekrety. Lornetka nie jest w stanie pokazać szczegółów. Ale potrafi okazywać intymność. Widzisz dwa światy, które kiedyś były odległymi celami. Teraz są sąsiadami w niebie.
Czy ma znaczenie, czy Saturn porusza się do przodu, czy do tyłu? Nie bardzo. On i tak tam będzie. Ale pętla sprawia, że się zatrzymujesz. Pozwala śledzić. Wymusza rozmowę. Ludzie wskazują. Są zaskoczeni. Pytają dlaczego. Odpowiedź jest prosta: matematyka. Złożone orbity. Szybka Ziemia. Powolny Saturn.
Spojrzeć w górę. Trójkąt pozostaje stabilny. Świecą czerwone gwiazdy. A Saturn? Gra ciężko do zdobycia. Poruszanie się do tyłu. Tylko na chwilę.
Sprawdź w lipcu. Najprawdopodobniej patrzysz na Trójkąt Letni. Dominuje na wschodnim niebie tuż po zachodzie słońca. Tę figurę tworzą trzy jasne gwiazdy. Deneb w gwiazdozbiorze Łabędzia. Altair w Orelu. Vega w Lyrze. Tworzą ogromny trójkąt, którego nie da się przeoczyć.
Ale jest tam też coś jeszcze. Ciemna plama.
Jeśli znajdujesz się w obszarze o zerowym zanieczyszczeniu światłem, zabierz lornetkę. Skieruj go na środek Łabędzia. Łabędź. Zobaczysz to. Luka w jasnym paśmie Drogi Mlecznej. Nazywa się Szczelina Łabędzi.
Dlaczego istnieje? To nie jest pusta przestrzeń. To jest pył. Gruba smuga śmieci kosmicznych w naszym lokalnym ramieniu spiralnym. Pył ten blokuje światło gwiazd znajdujących się za nim. Tworzy „dziurę” w blasku galaktyki. Bez tego pyłu Łabędź byłby oślepiająco jasny. Szczelina sprawia wrażenie, jakby konstelacja przeleciała wzdłuż krawędzi Drogi Mlecznej. Obramowuje pole gwiazd. Dodaje głębi.
Czerwone olbrzymy rządzące południem
Przenieś wzrok na południe. Wysoko, niemal w zenicie, znajduje się Arcturus. Należy do konstelacji Bootes. Jest czerwony. Jest ogromny.
Arcturus jest obecnie drugą najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie. Syriusz zajmuje pierwsze miejsce, ale Arcturus jest następny. Jego jasność nie jest iluzją. W rzeczywistości jest 200 razy jaśniejszy od naszego Słońca. Jest także 22 razy większy. To jest czerwony olbrzym. Umiera, ale przy okazji daje imponujący występ.
Poniżej, bliżej południowego horyzontu, leży kolejny czerwony olbrzym. Antares.
Antares jest główną gwiazdą konstelacji Skorpiona. W zależności od lokalizacji widzisz to w różnym stopniu. W tropikach lub na półkuli południowej Skorpion jest cechą dominującą. Rozciąga się po całym niebie. Na środkowo-północnych szerokościach geograficznych nad horyzontem widać jedynie ogon i żądło. Pazury pozostają ukryte.
Imię Antares pochodzi od Rzymian. Zobaczyli planetę Mars. Widzieli tę czerwoną gwiazdę. Zdecydowali, że są rywalami. „Przeciwko Aresowi” Bóg wojny przeciwko czerwonemu olbrzymowi.
Kontrast pomiędzy jasnym Trójkątem Letnim a ciemną Szczeliną Łabędzia definiuje niebo na północy, podczas gdy czerwone olbrzymy zakotwiczają południe.
Która gwiazda jest jaśniejsza: Arktur czy Syriusz?
Syriusz jest najjaśniejszy. Zawsze. Ale Arcturus podąża za nim. Różnica jest zauważalna, ale widoczna gołym okiem.
Dlaczego Arktur wydaje się tak jasny, jeśli jest daleko? Jasność. To jest masywna gwiazda. Spala paliwo inaczej niż mała niebieska gwiazda. Na powierzchni jest zimniej, stąd czerwony kolor. Jest jednak tak duża, że przyćmiewa mniejsze, gorętsze gwiazdy.
Antares jest także czerwonym olbrzymem. Jest ciemniejszy niż Arcturus na naszym niebie, ponieważ jest dalej. Znajduje się około 550 lat świetlnych od nas. Arktur jest oddalony o zaledwie 37 lat świetlnych. Ta bliskość ma znaczenie.
Jeśli przyjrzysz się uważnie Antaresowi, zobaczysz towarzyszącą mu gwiazdę. To
Rzadko zdarza się, aby dwie asteroidy wyglądały na Ziemi niemal identycznie pod względem jasności i rozmiaru, ale właśnie to obserwator południowo-zachodniego nieba zobaczy w lipcu gołym okiem lub przez skromną lornetkę. Oglądane wkrótce po zachodzie słońca 5 i 6 lipca, Ceres i Westę można dostrzec w gwiazdozbiorze Panny w odległości zaledwie około dziesięciu minut kątowych. Wydają się prawie identyczne pod względem wielkości i pozornej średnicy, co jest złudzeniem optycznym spowodowanym odległością. W rzeczywistości Ceres jest prawie dwukrotnie większa od Westy, ale znajduje się znacznie dalej. Jednak to wizualne podobieństwo jest krótkotrwałe. Prawdziwe połączenie między tymi dwoma światami polega na ich wspólnym przeznaczeniu jako celów statku kosmicznego Dawn. Po wejściu na orbitę wokół Westy w zeszłym roku, Dawn jest obecnie w drodze na Ceres, której przybycie zaplanowano na wiosnę 2015 r. Widzenie ich razem przypomina automatyczne sondy, które wkrótce będą mapować ich powierzchnie w wysokiej rozdzielczości.
Obserwacja wstecznej pętli Merkurego i Saturna
Konfiguracja planet w lipcu zapewnia wyraźny podział na obiekty poranne i wieczorne. Wenus dominuje na wschodnim horyzoncie przed wschodem słońca jako Gwiazda Poranna. Z naszego punktu widzenia widzimy prawie cały dysk planety, którego 85–92% jest oświetlone przez Słońce. Ale jest niuans. W miarę jak Wenus oddala się od Ziemi po swojej orbicie, jej pozorny rozmiar maleje. Staje się jaśniejszy ze względu na pełniejszą fazę, ale mniej ze względu na odległość.
Bezpośrednio pod i na lewo od tej jasnej latarni Merkury zaczyna swoje krótkie pojawienie się. W pierwszej połowie miesiąca jest wyjątkowo przyćmione, ledwo zauważalne na tle półmroku. Pod koniec miesiąca staje się nieco jaśniejsze, dając obserwatorom późnym rankiem szansę na jego uchwycenie.
Jednak Saturn robi spektakl na wieczornym niebie. Obecnie przechodzi przez konstelację Wagi, a lipiec jest szczytem jej ruchu wstecznego. Jest to widoczna odwrotna pętla, którą planety tworzą na tle gwiazd tła. Dzieje się tak, ponieważ Ziemia poruszająca się po szybszej orbicie wewnętrznej wyprzedza Saturna. Do 21 lipca Saturn wydaje się przemieszczać na zachód. W tym konkretnym dniu zatrzymuje się obok gwiazdy Alpha Librae, najjaśniejszej gwiazdy w konstelacji Wagi. Po krótkim postoju wznawia swój ruch na wschód. Ta gra o geometrii pozwala astronomom w końcu ponownie zobaczyć prawdziwy kierunek orbity planety.
Dlaczego ruch wsteczny jest ważny dla astronomów-amatorów
Być może zastanawiasz się, po co zawracać sobie głowę śledzeniem pozornej cyrkulacji gazowego giganta. To nie tylko sztuczka. Zrozumienie ruchu wstecznego wyjaśnia względne prędkości orbit planet. Kiedy Ziemia dogania planetę zewnętrzną, planeta zewnętrzna wydaje się dryfować do tyłu. Zjawisko to dostarcza wizualnych dowodów na architekturę naszego Układu Słonecznego bez potrzeby używania teleskopu.
Dla obserwatorów Saturna moment jest precyzyjny. Punkt zatrzymania nastąpi 21 lipca. Jeśli codziennie będziesz śledzić jego położenie, zobaczysz, jak zwalnia, zatrzymuje się, a następnie zmienia kierunek. To nie jest błąd w twoim sprzęcie. Jest to bezpośredni skutek prędkości orbitalnej Ziemi przekraczającej prędkość Saturna.
Najlepsze praktyki dotyczące obserwacji słabszych planet
Widoczność Merkurego poprawia się w miarę upływu lipca, ale okno możliwości pozostaje wąskie. Potrzebujesz czystego, pozbawionego przeszkód
